przedświąteczny chuj nr dwa
23 grudnia 2008 rok
Jutro Wigilia.
za 8 dni sylwester.
Gwoli wyjaśnienia: Mylog nie działa, stąd moja obecność tutaj. Potrzebuję bloga, potrzebuje gdzieś uwalniać swoje frustracje.
Dziś mocny wkurw, którego mogłam się spodziewać. Za 5 dni jest koncert Woody Allena w Warszawie, na który miałam jechać z Kubą. Po zakupie biletów uzgodniliśmy, że on swój sprzeda, bo to za dużo pieniędzy, ale i tak ze mną pojedzie. Hah, to było trochę naiwne z mojej strony, że w to uwierzyłam.
Wczoraj Kube zebrało na szczerość i postanowił opowiedzieć Roxy "o nas". Haha! I oczywiście stwierdził, że ona nie przeżyje jak ze mną pojedzie do tej Wawy. Sylwia się oczywiście wkurwiła, powiedziała co myślała i godzine później dostała ciekawą wiadomość:
Jakub DA 0:49:50
pierdole tą całą warszawę, pierdole to wszystko. obrażaj się i poniewieraj. sram, jestem chamem i nie dotrzymuję słowa. kurwa począłem w sobie zasadę haha! pierdolę to:) pierdolę warszawę i ten jebany koncert dla burżujów. amen.
Chuj z Tobą, debilu. Nie będę z nim dyskutować, bo szkoda czasu i energii. Mam teraz tylko nadzieje, że jakimś cudem odzyskam kase za jego bilet.
Chuj!
Na pocieszenie w ferie jadę do Rzymu. Z Marem. Spędzimy razem Walentynki :D
sexy-suicide 23/12/2008 16:44:15 [
Powrót]
Komentuj